Prasowy Five o’clock z Piotrem Pardą online

1 grudnia 2010 roku o godzinie 17.00 w CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie odbędzie się spotkanie online z Piotrem Pardą Widziane z Bostonu.

Piotr Parda, Człowiek patrzący przez okno, fotografia, 2010

Piotr Parda, Człowiek patrzący przez okno, fotografia, 2010

Spotkanie z artystą Piotrem Pardą transmitowanym online prosto z Bostonu odbędzie się w przestrzeni jego wystawy Jak trwoga to trwoga prezentowanej obecnie w CSW. Telekonferencję w Piwnicach Zamku poprowadzi kurator wystawy Ewa Gorządek.

Mówi Piotr Parda:

Jeszcze niedawno nękało mnie pytanie czy ja jestem artystą polskim, czy amerykańskim?. Odpowiedź nasunęła się wkrótce sama: jestem artystą ludzkim.

Artysta na emigracji był niegdyś obarczany rolą… Artysty na emigracji. Wyjątkiem może być Witold Gombrowicz, który nigdy nie napisał książki, jakiej spodziewaliby się po nim rodacy w nękanej kolejno hitleryzmem i stalinizmem Polsce. Pisarz zaznaczał w Dziennikach, że reprezentowanie swojego kraju lub też kokietowanie stylów napotkanych na emigracji nie powinno być nadrzędną i zaprogramowaną rolą artysty. Najpierw trzeba skoncentrować się na własnej indywidualności, na tym, co drzemie wewnątrz. Elementy wynikające z miejsca pobytu, miejsca pochodzenia i politycznych sympatii może być, owszem, widoczne, ale nie bezpośrednio i nie zawsze. Nie jest to przejaw braku przenikliwości lub braku patriotyzmu. Przecież patriotyzmem można wykazać się w innych dziedzinach. Artysta może za dnia malować kwiaty w wazonach, a wieczorem zająć się drukowaniem nielegalnych ulotek.

Emigracja obecnie nie ma aż tak dużego ładunku jak kiedyś. W ciągu 12 godzin mogę być w Warszawie, do kraju jeżdżę co kilka miesięcy i znam wszystkie najgorętsze pozycje TVP. Jest Internet, dzięki któremu mogę być teraz w Polsce w czasie rzeczywistym.

Dlaczego jestem w Bostonie? Odpowiedź jest dosyć prozaiczna. Przyjechałem wiedziony ciekawością świata i zdecydowałem się na studia z braku artystycznej społeczności. Na studiach poznałem żonę i zostałem.

W trzecim przypadku zarówno tytuł jak i selekcja prac mogła rozwijać się poprzez tworzenie wzajemnych zależności i zaskakujących zwrotów równocześnie. Tytuł mógł więc stać się zawołaniem cementującym wszystkie odległe czasowo prace w jednej idei, ale także mógłby być widziany jako jeden z elementów wystawy. W gruncie rzeczy tytuł jest poetycką etykietką rozpoznawczą nadającą selekcji prac ideowy nastrój, ale nie ograniczający prac formalnie.

O wystawie Jak trwoga to trwoga

Zabawa ze słowem jest jednym z moich hobby. Jak trwoga to trwoga to moja własna wersja znanego powiedzenia ludowego jak trwoga to do Boga. Jest ona efektem moich rozmyślań na temat zależności ludzkiej psychiki od pomocy sił nadprzyrodzonych w chwilach krytycznych. W podsumowaniu zawołanie to odnosi się do sposobów radzenia sobie z trwogami. Moim sposobem jest sztuka.

Są różne sposoby łączenia treści z tytułem. W książkach nadawanie tytułu tekstowi jest kwestią techniczną. Najczęściej tytuł wyłania się sam przez się po napisaniu książki. Pisarze i wydawcy często zmieniają tytuły książek w ostatniej chwili, gdy wydaje im się, że tytuł nie jest nośny. Jeśli chcemy, aby treść łączyła się ściśle z tytułem, to czy biorąc do ręki książkę Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną mamy spodziewać się opisu działań wojennych polskich legionów w wojnie z bolszewikami?

Selekcja realizacji i praca nad tytułem była dość ostrożna i żmudna. Mieliśmy 3 rozwiązania:

  1. stworzyć selekcję prac i wymyślić do niej odpowiedni tytuł później
  2. najpierw stworzyć tytuł-ideę i do tej idei dopasować prace lub ewentualnie stworzyć odpowiednie nowe prace.
  3. pracować nad tytułem i selekcją prac równocześnie

W przypadku pierwszym selekcja prac mogłaby okazać się zbyt chaotyczna i wielowątkowa, żeby stworzyć dla niej klarowny tytuł. W drugim prace mogłyby być spłaszczone przez tytuł i sprowadzone do zadania domowego na temat….

Piotr Parda (ur. 1975) W 2000 r. uzyskał dyplom na ASP w Poznaniu. W latach 2002 – 2004 studiował w School of the Museum of Fine Arts (SMFA) w Bostonie. Od 2001 roku mieszka w Bostonie, gdzie pracuje jako wykładowca w Boston Architectural College.

1 grudnia 2010 r., godz. 17.00
Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, (Piwnice Zamku)
ul. Jazdów 2, 00-467 Warszawa

Dodaj komentarz