• 2010-08-30

HUB or SChAB transforma(c)tion oraz Skin

11 września 2010 roku o godzinie 14.00 w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu odbędą się wernisaże wystaw HUB or SChAB transforma(c)tion oraz SKIN towarzyszących projektowi Mediations Biennale.

HUB or SChAB transforma(c)tion

artyści biorący udział: Agnieszka Chojnacka (PL), Christine Mackey (IRL), Ela Walters (PL), Wiktor Polak (PL), Mariusz Soltysik (PL), Dmitry Strakovsky (USA)

Czym jest HUB or SChUB? Twórcy pragną stworzyć platformę do dyskusji pomiędzy artystami. Jak mówi o wystawie Mariusz Sołtysik: A ‘HUB’ z angielska to ‘ośrodek’, ‘piasta’, ‘SChAB’ – nieco fonetycznie – przypomina polski fragment mięsa lub – idąc za tropem dużych liter – po angielsku ‘strup’. Wystawę dedykuję tym wszystkim, którzy kończąc dzisiaj studia menedżerskie w zakresie kuratorowania i zarządzania kulturą, mogą powiedzieć za inżynierem Mamoniem z Rejsu: ‘Oglądam tylko te filmy, które dobrze znam’. Jest jak jest – a raczej będzie.

SKIN: Extreme Pleasure, Extreme Pain

Urugwajczycy wysyłają na Mediations wystawę Skin: Extreme Pleasure, Extreme Pain, która jest rezultatem badań wrażliwości tego organu naszego ciała poddanego ekspozycji na żywioły natury, ideologię, dziedzictwo kultury i pierwiastki polityki. Ameryka Południowa posiada swoją naturalną mieszankę skóry, wykreowanej przez tysiąclecia przedeuropejskiej, kolonialnej i współczesnej historii. Mitologia, rasizm, niewolnictwo i migracje dokładają swoje do tej niesamowitej tkanki jaką jest nasza skóra, i jej metafory.

5 artystów i kurator/artysta oferują polskiej i międzynarodowej publiczności sześć odmiennych propozycji, w których skóra jest głównym bohaterem i osią etycznego i estetycznego dyskursu. Artyści wideo, tacy jak Enrique Aguerre i Fernando Alvarez Cozzi, proponują dwie różne wizje, z których jedna operuje silnymi politycznymi konotacjami z niedawną dyktatorską przeszłością i śmiercią naszych rodaków na naszej ziemi, podczas gdy druga ujmuje skórę jako geografię naukowych eksperymentów, patologii i miłości. Podskórny wręcz hołd dla innych artystów pokazanych w jądrze cierpienia i fizycznego upadku.

Turell tworzy podwójny standard: komponuje skórę istot ludzkich, zwierząt (żyjących bądź wymarłych) z przestrzenią o charakterze naukowym przywodzącym na myśl laboratoria z końca XIX wieku, w oparciu o koncepcję skóry pokrywającej tapety i meble. Jest to połączenie muzeologii i naukowych badań skóry. W przypadku Gustavo Tabaresa, czerń przejmuje rządy. Cały gniew i prawda kryjące się za kwestią praw Afro-Urugwajczyków, współbrzmiące z dzisiejszymi afro-brazylijskimi nastrojami, odczuwane były od początku 500-letniej historii niewolnictwa. Poczucie jest wciąż obecne w kraju, w którym kiedyś kolor skóry był nieprzezwyciężalną barierą.

Soledad Capurro, projektantka kostiumów, tworzy odzienie ze skór zwierzęcych. To bezwłose, pozbawione sierści stroje, po prostu brutalna skóra zwierzęcia, z jego rzeźbiarskim kształtem spowijającym ludzką formę. Wreszcie Badaró , którego performance trwać będzie tydzień. Na czas trwania wystawy jego obrazy zostaną umieszczone na gigantycznym kawałku płótna. Będzie to znakomitą metaforą naszej kolektywnej skóry skonfrontowanej z jednostkowymi przeżyciami, których narratorami będą widzowie Biennale.

Wystawy oglądać będzie można do 26 września 2010 roku.

Dodaj komentarz