W dniach od 30 lipca do 8 sierpnia 2010 r. odbędzie się XIV Gdański Festiwal Szekspirowski. W tym roku zaprezentowanych zostanie 20 spektakli z całego świata.
"Hamlet" w reż. Oskarasa Koršunovas, fot. Dmitrij Matvejev
W ramach imprezy wystawione zostaną cztery polskie przedstawienia, nominowane do nagrody w Konkursie na Najlepszą Inscenizację Dzieł Dramatycznych Williama Szekspira w sezonie artystycznym 2009/2010. W tym roku konkurs przyjął nową formułę, na festiwal zaproszono cztery wybrane konkursowe spektakle, a ostateczny werdykt zapadnie podczas imprezy.
Pokazane będą również zagraniczne spektakle wywodzące się z bardzo odmiennych kręgów kulturowych: Wielkiej Brytanii, Niemiec, Litwy, Rumunii Węgier, Armenii, Zimbabwe. Będzie też możliwość spotkania z twórcami poszczególnych spektakli. Szczególnie interesujące będą z pewnością dwie produkcje wybitnego litewskiego reżysera z Wilna Oskarasa Korsunovasa – Sen Nocy Letniej i Hamlet, a także francuskie spektakle Iriny Brook (córki wielkiego twórcy teatralnego Petera Brooka) – Burza! i Czekając na sen. Po raz drugi zaprezentowany zostanie spektakl Ryutopia Noh-theatre z Japonii, który w 2008 roku pokazał wspaniałą Zimową opowieść w reżyserii Yoshihiro Kurity. W tym roku Hamlet tego samego reżysera zagości na Festiwalu.
Czekając na sen w reż. Iriny Brook, fot. Patrick Lazic
Nie lada gratką dla widzów ceniących sobie kunszt aktorski będzie prezentacja monodramu Wyobraźcie sobie… William Shakespeare ze świetną rolą Andrzeja Seweryna, przygotowany w Teatrze Słowackiego w Krakowie. Wydarzeniem festiwalu będzie także jeden z najciekawszych rumuńskich spektakli szekspirowskich ostatnich lat polecony przez Rumuński Instytut Kultury w Warszawie – Burza w wykonaniu Toma Caragiu Theatre z Ploieşti. Zaprezentujemy też spektakl Jak wam się podoba uznanego węgierskiego reżysera Attila Vidnyánszky przygotowany w węgiersko-ukraińskiej koprodukcji teatrów: Castle Theatre Gyula, Hungarian Theatre Beregszász i Csokonai Theatre Debrecen.
W tym roku po raz pierwszy realizowany będzie spektakl popularnego w Wielkiej Brytanii nurtu teatru społecznego (community play), w którym członkowie lokalnej społeczności są zaangażowani w produkcji teatralną nie tylko jako widzowie, ale także jako autorzy przedstawienia. Takim przedsięwzięciem jest Perykles brytyjskiej grupy Parrabbola, który rozegra się na Dolnym Mieście w Gdańsku. Weźmie w nim udział około 100 aktorów wybranych na drodze castingu i poprzez zgłoszenia do organizatorów projektu.
Festiwal Szekspirowski jest dużą, cykliczną, międzynarodową imprezą teatralną organizowaną co roku w pierwszym tygodniu sierpnia na terenie Gdańska i całego Trójmiasta. Przedstawieniom towarzyszą spotkania z ich twórcami: reżyserami, aktorami, dramaturgami oraz bogaty program edukacyjny. Festiwal w naturalny sposób staje się platformą spotkania oraz wymiany myśli artystów i ludzi kultury z różnych stron świata.
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl