15 lipca 2010 roku nakładem Polskiego Wydawnictwa Ekonomicznego ukaże się książka Anny Piekarczyk i Kazimierza Zimniewicza Myślenie sieciowe w teorii i praktyce.
Myśl jest czymś nieuchwytnym, bytem niewidzialnym charakteryzującym inteligencję człowieka. Myśli nie widać, ale można ją przedstawić w postaci słowa pisanego, zapisu nutowego, obrazu, rzeźby, budowli, założenia krajobrazowego itd. Pojedyncza myśl zawiera zaledwie cząstkę tego, co człowiek chce wyrazić.
Książka, utwór muzyczny to już zbiory myśli. Propozycja rozwiązania jakiegoś problemu musi się opierać na myślowym ogarnięciu zagadnienia, a potem na przedstawieniu propozycji decyzyjnych. Ogarnięcie zagadnienia można sobie wyobrazić jako skomplikowaną sieć powiązań między zarówno znanymi, jak i odkrywanymi w tym procesie elementami. Sformułowanie myślenie sieciowe, czyli obejmujące swoim zasięgiem jakiś problem, ma zatem istotne uzasadnienie. Myślenie sieciowe ma podstawy teoretyczne, które można przenieść do praktyki. W literaturze polskiej myślenie sieciowe nie cieszyło się dotychczas większym zainteresowaniem. Tymczasem w piśmiennictwie obcojęzycznym, szczególnie niemieckim, ukazało się wiele poważnych opracowań na ten temat. Luka w tym zakresie była ważną inspiracją do napisania książki. Celem pracy jest przedstawienie polskiemu Czytelnikowi tego interesującego instrumentu rozwiązywania problemów, który często jest nazywany metodyką myślenia sieciowego.
Praca składa się z siedmiu rozdziałów. W dwóch pierwszych uzasadniono przydatność myślenia sieciowego w rozwiązywaniu problemów oraz potrzebę propagowania tego myślenia. Scharakteryzowano podstawy teoretyczne metodyki wywodzące się z teorii systemów. W rozdziałach 3 i 4 przedstawiono proces rozwiązywania problemów według koncepcji P. Gomeza, G. Probsta i H. Ulricha, a także w ujęciu J. Honeggera i H. Vettigera. W tych rozdziałach zilustrowano rdzeń teoretyczny myślenia sieciowego. Metodyka myślenia sieciowego wymaga pracy twórczej o charakterze zespołowym. Temu zagadnieniu poświęcono rozdział 5. Okazuje się, że zespół analityczny może korzystać ze wsparcia ze strony technologii komputerowych. Tę kwestię omówiono w rozdziale 6. W ostatnim rozdziale przedstawiono przykłady zastosowania myślenia sieciowego. Książkę polecana praktykom i teoretykom z różnych dziedzin, również politykom, działaczom samorządowym, lekarzom, architektom, urbanistom oraz pracownikom zatrudnionym w innych sektorach gospodarki. Wielu studentów znajdzie w niej interesujące kwestie, gdyż znajomość metodyki myślenia sieciowego bardzo ułatwia odnajdowanie się w życiu.
Myślenie sieciowe w teorii i praktyce
Anna Piekarczyk, Kazimierz Zimniewicz
Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne
ISBN: 978-83-208-1886-4
s. 184
oprawa miękka
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl