12 kwietnia 2010 roku w toruńskim Kino Centrum oraz Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu rozpocznie się Festiwal Filmów o Architekturze. Impreza, która gości w Toruniu, będzie trwała 4 dni. Organizator festiwalu, wortal Sztuka-Architektury, zaprezentuje zestaw dobranych tematycznie filmów poświęconych jednemu z ważnych problemów architektury i kultury współczesnej. Tym razem będzie to architektura dekonstrukcji. Pokazom filmów będą towarzyszyć dyskusje zaproszonych gości i publiczności.

Szkice Franka Gehrego, 84 min., USA, 2005 r.
Dzień pierwszy - Język emocji
1. Architekci dekonstrukcji, USA, 2001 r., 56 min.
Film przygotowany przez znaną, nowojorską firmę Michael Blackwood. Opowiada o powstaniu ruchu architektury dekonstrukcji. Prezentuje odniesienia tego ruchu do historyzującego postmodernizmu i uwikłanego w politykę konstruktywizmu. Pokazuje związki tego ruchu z filozofią Jacquesa Derridy. Wskazuje też na różne nurty w kręgu architektury dekonstrukcji – od Petera Eisenmanna po Franka Gehrego. Zajmuje się także niezwykłym fenomenem zbiorowego wystąpienia grupy architektów, którym udaje się zbudować spójny program, a następnie wcielić go w życie przekształcając później sukces ideowy w towar rynkowy. W filmie występują Peter Eisenman, Frank Gehry, Zaha Hadid, Coop Himmelblau, Rem Koolhaas, Daniel Libeskind, Michael Sorkin, Bernard Tschumi, Hajime Yatsuka, Jacques Derrida.
2. Muzeum Żydowskie w Berlinie. Oprowadza Daniel Libeskind, USA, 2002 r., 56 min.
Jeden z czołowych architektów dekonstrukcji oprowadza po obiekcie, którego budowa zajęła mu ponad 10 lat. Jego rozmówcą jest nowojorski krytyk architektury Alan Riding. W czasie przechadzki architekt omawia cały zestaw architektonicznych i filozoficznych idei, które doprowadziły go do wybudowania jednego z najbardziej niezwykłych dzieł architektury współczesnej oraz atrakcji turystycznej przyciągającej do Berlina miliony turystów. Film pokazuje, jak idee zaprezentowane na nowojorskiej wystawie w MoMa w 1988 roku, znalazły swoje odzwierciedlenie w zrealizowanym obiekcie.
Dzień drugi - Cyfrowy barok?
1. Szkice Franka Gehrego – 84 min., USA, 2005 r.
Legendarny film zrealizowany, na prośbę Gehrego, przez jego przyjaciela – znanego reżysera Sydneya Pollacka. Przez 5 lat reżyser śledził proces przekształcania się odręcznych szkiców Gehrego w realizowane budynki. Dzięki przyjaźni obu twórców dokument pozwala nie tylko na poznanie twórczości Gehrego, ale także na osobiste spotkanie ze znanym architektem.
Dzień trzeci - Ojcowie ikon
1. Na krawędzi. Historia Opery w Sydney, Australia 1998 r., 56 min.
Fascynująca i tragiczna historia powstania budynku Opery – dzisiejszego symbolu Australii oraz Sydney. Gorzki smak bezkompromisowości i twórczego podejścia do architektury oraz zwycięstwo i porażka Utzona jako architekta w pięknie sfotografowanym filmie Daryl Dellor.
2. Profil. Jan Kaplicky, Czechy, 2007 r., 50 min.
Wzloty i upadki wielkiego, zmarłego na początku 2009 roku architekta czeskiego, emigranta, któremu nigdy nie udało się powrócić do Pragi. Jego najlepsze obiekty zostały w Birmingham oraz w Londynie. Śmierć zastała go w trakcie realizacji jego największego marzenia – wybudowania Biblioteki Narodowej w Pradze na podstawie projektu – zwycięzcy konkursu z 2007 roku. Piękny portret architekta pesymisty, nieugiętego eksperymentatora.
Dzień czwarty - Cyfrowy barok?
1. Jeden dzień z Zahą Hadid – 56 min., USA, 2004 r.
Zaha Hadis opisuje historię swojego rozwoju twórczego oprowadzając po wystawie Zaha Hadid has Arrived w wiedeńskim MAK (Museum für Angewandte Kunst). Iracka architekta analizuje swoje realizacje – m.in. Muzeum Sztuki Współczesnej w Rzymie, fabrykę BMW w Lipsku czy Centrum Nauki w Wolfsburgu. Hadid wprowadza widza w tajniki swojej twórczości przerywając wywód osobistymi uwagami na temat kariery oraz architektury. Film kończy się analizą bimorficznej rzeźby Ice Storm, która jest syntezą jej podejścia do formy architektonicznej. Pokazami filmu będzie towarzyszył wykład na temat architektury generatywnej.
ArchFilmFest Wiosna 2010 Toruń
12-15 kwietnia 2010
Toruń, Kino Centrum/ Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu,
ul. Wały gen. Sikorskiego 13
początek seansów godzina 17.30
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl