Od 11 do 16 grudnia 2009 roku w Świetlicy Krytyki Politycznej w Gdańsku odbędzie się tydzień ukraiński pod hasłem Zrozumieć Ukrainę. W styczniu 2010 roku odbędą się wybory na Ukrainie, które uważane są za kluczowe nie tylko dla przyszłości młodej ukraińskiej demokracji, ale całego regionu. Tymczasem obserwatorzy życia kulturalnego i politycznego coraz więcej mówią o zmęczeniu i stagnacji we współpracy Polski i Ukrainy, związanej z rozczarowującymi następstwami pomarańczowej rewolucji.

zrozumieć Ukrainę, plakat
Idea Jerzego Giedroycia o integralnej zbieżności polskiej i ukraińskiej racji stanu, a także o braterstwie kultur, wyraźnie potrzebuje wsparcia w nowym pokoleniu zaangażowanej inteligencji obu narodów. Inicjatywa trójmiejskiej Krytyki Politycznej jest próbą wyjścia na przeciw temu wyzwaniu. Odbędzie się pięć otwartych debat z udziałem znawców historii i współczesnych stosunków kulturalnych polsko-ukraińskich, w tym ukraińskiej literatury i filmu.
Program:
11 grudnia, piątek, godz. 19.00 – premiera książki Ukraina. Przewodnik Krytyki Politycznej z udziałem autorów Jarosława Hrycaka, Izabelli Chruślińskiej i Adama Ostolskiego, prowadzenie: Michał Sutowski (KP)
12 grudnia, sobota, godz. 19.00 – kino ukraińskie: Ziemia Ołeksandra Dowżenki i etiudy filmowe z festiwalu Widkryta nicz, prelekcja: Krystyna Demkowicz (współpraca: Związek Ukraińców w Polsce)
14 grudnia, poniedziałek – literatura ukraińska
godz. 17.30 – Jurij Andruchowycz w poetyckim przekładzie Jacka Podsiadły, prowadzenie Joanna Cieplińska (organizator: Związek Ukraińców w Polsce Oddział Pomorski w Gdańsku)
godz. 19.00 – współczesna literatura ukraińska – spotkanie z udziałem Mykoły Riabczuka i Adama Wiedemanna, prowadzenie: Przemysław Gulda (Gazeta Wyborcza)
15 grudnia, wtorek, godz. 19.00 – kino ukraińskie: Arsenał Ołeksandra Dowżenki i etiudy filmowe z festiwalu Widkryta nicz, prelekcja: Krystyna Demkowicz (współpraca: Związek Ukraińców w Polsce)
16 grudnia, środa, godz. 19.00 – Polska-Ukraina 2030 – debata z udziałem Bogumiły Berdychowskiej, Edwina Bendyka i Pawła Smoleńskiego o przyszłości stosunków polsko-ukraińskich, prowadzenie: Łukasz Zaremba (KP).
Zrozumieć Ukrainę
od 11 do 16 grudnia
Świetlica Krytyki Politycznej
ul. Nowe Ogrody 35, Gdańsk
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl