• 2009-12-07

Angelus dla Josefa Škvoreckiego

5 grudnia 2009 roku podczas uroczystej gali w Tetrze Muzycznym Capitol we Wrocławiu ogłoszono zwycięzcę Literackiej Nagrody Europy Środkowej ANGELUS. Statuetka oraz czek na 150 tys. złotych trafiły w ręce Josefa Škvoreckiego, który został doceniony przez międzynarodowe jury, pod przewodnictwem rosyjskiej poetki Natalii Gorbaniewskiej za książę Przypadki inżyniera ludzkich dusz. W tym roku, po raz pierwszy w ramach konkursu, nagrodzony został także tłumacz zwycięskiej książki.

"Przypadki inżyniera ludzkich dusz"

"Przypadki inżyniera ludzkich dusz", Josef Škvorecký

Literacka Nagroda Europy Środkowej ANGELUS to najważniejsza nagroda w dziedzinie twórczości prozatorskiej dla pisarzy pochodzących z Europy Środkowej. Do konkursu wydawcy zgłaszają dzieła autorów żyjących, pochodzących z krajów Europy Środkowej. Nagroda Angelusa jest najciekawszą z polskich nagród literackich, gdyż pozwala porównać naszą prozę z prozą narodów, które posiadają podobną historię, z którymi łączy nas wspólnota doświadczeń – mówi Mirosław Spychalski, członek jury. Co ciekawe, jak dotąd żaden Polak nie otrzymał nagrody głównej. Także w tym roku pomimo dwóch Polskich finalistów – Ingi Iwasiów i Krzysztofa Vargi, nagroda powędrowała za granice kraju.

Angelus to wyróżnienie, które powstało z inicjatywy Miasta Wrocławia. Chcąc podkreślić jej znaczenie Miasto ufundowało niebagatelną nagrodę główną w wysokości 150 tys. złotych. Dotychczas laureatami tej nagrody byli: Peter Esterhazy, Martin Pollack oraz Jurij Andruchowycz.

Zwycięzca tegorocznej edycji konkursu - Josef Škvorecký (ur. 1924) pochodzi z Náchodu, jest prozaikiem, doktorem filozofii, tłumaczem literatury anglojęzycznej i wydawcą oraz miłośnikiem muzyki jazzowej. Od 1969 mieszka w Kanadzie, dokąd trafił po burzy, jaką wywołała jego debiutancka powieść Tchórze (1958, pol. 1970). Utwór dotyczący zachowawczej postawy czeskich mieszczan pod koniec wojny wywołał skandal polityczny. Książkę wycofano z księgarń. Już w Toronto założył wraz żoną, pisarką Zdeną Salivarovą, wydawnictwo Sixty-eight Publishers, które publikowało tuzów czeskiej literatury emigracyjnej. W 1978 autorowi Batalionu czołgów zostaje odebrane czechosłowackie obywatelstwo. Na dorobek Josefa Škvoreckiego składają się powieści, w tym przygodowe i kryminalne, eseje i reportaże.

skvorecky-josef

Josef Škvorecký

Przypadki inżyniera ludzkich dusz – entertainment ze starymi tematami życia, kobiet, losu, marzeń, klasy robotniczej, tajniaków, miłości i śmierci jest opowieścią o Czechach (i analogicznie innych obywatelach naszej części Europy) drugiej połowy II wieku. Bohaterem większości powieści Škvoreckiego, począwszy od Tchórzy, jest alter ego autora – Danny Smirzicki. W Przypadkach Daniel jest już 50-letnim profesorem, który przybliżając kanadyjskim studentom klasyków literatury amerykańskiej, próbuje z miernym skutkiem przemycić treści bliskie jedynie środkowo-europejczykom. Niemal bezskutecznie, gdyż rozbija się o niezrozumienie wynikające z odmiennych uwarunkowań bytowo-historycznych.

Anegdoty, ale i dramatyczne historie, młodzieńcze miłości i opowieści o śmierci – wspomnienia tak rozsypane pełne są humoru, ironii i dystansu do siebie samego. Powieść zaludniają postaci zarysowane z rozmachem, bezpardonowo. Całe pisarstwo Škvoreckiego charakteryzuje bowiem absolutna szczerość. Jego przesłanie pozostaje aktualne, gdyż świństwa powtarzają się w wariantach, których schematy są do siebie zawstydzająco podobne.

Na pełny przekład Przypadków inżyniera ludzkich dusz Josefa Škvoreckiego polski czytelnik musiał czekać aż 30 lat. Tłumacz, Andrzej S. Jagodziński miał przed sobą zadanie nie lada. To pokaźne dzieło posiada charakter niemal nieprzekładalny, gdyż operuje językiem niezwykle zróżnicowanym stylistycznie i bogatym w odmiany. Technika pisarska Przypadków bliska jest strumieniu świadomości, a raczej strumieniu pamięci poddanemu mechanizmowi kolażu czy montażu filmowego.

Doceniając wielką rolę, jaką w ostatecznym przekazie odgrywają tłumacze książek, w tym roku, po raz pierwszy w historii konkursu, nagrodę otrzymał także autor przekładu zwycięskiej książki. 10 tys. złotych, które stanowiły nagrodę dla Andrzeja Jagodzińskiego, ufundowała Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Angelusa Silesiusa w Wałbrzychu.

Dodaj komentarz