10 listopada 2009 roku o godz. 10.00 we wrocławskiej Renomie zostanie otwarta wystawa-instalacja pokazująca 11 budynków-narożników nawiązujących w swej symbolice do kontekstu wrocławskiej Renomy oraz światowej historii architektury modernizmu. Wystawa-instalacja przestrzenno-fotograficzna to propozycja interdyscyplinarnej grupy artystycznej Artboratorium13 przygotowywana przy współpracy z organizacją Arden2. Projekt zatytułowany jest Dookola Rogu – (A)round the Corner: kilka punktów (z) widzenia o Architekturze i o Fotografii – a few points of(f) view on Architecture and on Photography… Wystawę otworzy wykład Zbigniewa Maćkowa, autora przebudowy Renomy, która to prelekcja będzie pretekstem do dyskusji o architekturze.

Przykład narożnikowego budynku
Dom Towarowy Renoma, przedwojenny Wertheim, funkcjonuje we Wrocławiu od prawie 80 lat. To elegancki, a zarazem nowoczesny dom handlowy usytuowany w samym sercu Wrocławia. Nowy rozdział w długoletniej historii tego budynku rozpoczął się 25 kwietnia 2009, kiedy firma Centrum Development & Investments, właściciel budynku, ponownie oddała obiekt wrocławianom. Na pięciu kondygnacjach handlowych mieści się około 120 sklepów i butików, a także delikatesy spożywcze i restauracje.
Przygotowana dla wnętrz domu handlowego Renoma, wystawa należy do projektów związanych z kontekstem, pamięcią i charakterem tego miejsca (tzw. instalacji context-site-specific). Prezentowane na fotografiach budynki, które reprezentują ważne architektonicznie przykłady, nawiązują w symbolice zarówno do kontekstu wrocławskiej Renomy, jak i do światowej historii architektury modernizmu. Głównym elementem koncepcji metaforycznej został wybrany narożnik bryły architektonicznej, czyli fragment spotkania kilku niezależnie istniejących płaszczyzn. Dodatkowym źródłem dialogu instalacji jest książka Susan Sontag O fotografii.
Organizacja Arden2 została formalnie założona w 1996 roku przez grupę współpracujących naukowców i artystów z Europy Wschodniej, ale juz od 25 lat zajmuje się działaniami w dziedzinie kultury w Stanach Zjednoczonych. Organizacja szuka takich form przekazywania sztuki, które przemawiają do współczesnej widowni i odzwierciedlają wszelkie zmiany w społeczeństwie. Organizuje wystawy, zaprasza muzyków, aktorów, grupy teatralne, pomaga w organizowaniu tournée. Arden2 to organizacja non profit, której projekty są współrealizowane z innymi instytucjami takimi jak Getty Center, MOCA, OCMA i UCLA live.
Artboratorium13 to interdyscyplinarna grupa artystyczna, której działalność ma swoje źródła przy amerykańskim festiwalu Burning Man. Wszystkie przeprowadzane eksperymenty są odpowiedzią na warunki czasu, miejsca i kontekstu, czyli site-context -specific. Głównym celem jest działanie w przestrzeni rzeczywistej, dlatego też przestrzeń wirtualna jest użyta przez artystów tylko w początkowych stadiach projektów i bez zostawiania śladów w sieci internetowej. Artboratorium13 przeprowadza niezależne projekty w miejscach publicznych, publicznie niedostępnych, a także rozpatruje zaproszenia od instytucji, muzeów i galerii.
Ekspozycję w Renomie będzie można oglądać od10 listopada do 10 grudnia 2009, ul. Świdnicka 40, Wrocław
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl