Od 17 do 23 lipca 2009 roku potrwa kolejna odsłona projektu transFORM – twórcza przestrzeń nad Wisłą w Warszawie. transFORM jest częścią Festiwalu Sztuki nad Wisłą PRZEMIANY związanym z kandydowaniem tego miasta do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

transFORM
Program:
Piątek, 17 lipca
20.00 KULT CARGO (plener, barka, kontener)
Kult CARGO, występujący głównie w Polinezji, to wiara w przybycie bogów lub Mesjasza samolotami lub statkami niosącymi ze sobą różne dobra. Ludność w nadziei na ich nadejście budowała pasy lotniskowe, magazyny, nabrzeża dla statków. Spektakl na wodzie i lądzie – suita (taniec, instalacja, wideo) na temat dóbr bardziej i mniej doczesnych.
21.30 MICROKINO I WARSAW ELECTRONIC FESTIVAL (barka)
Krzysiek Cybulski, Kim_Nasung, Destructio Continua, Vasen Piparjuuri oraz Xlorite zaprezentują eksperymentalne odcienie muzyki elektronicznej. Wieczór ten rozpocznie się od przeglądu video-artów zaprzyjaźnionych z MicroKinem artystów.
po koncertach grill na barce
Sobota, 18 lipca
10.00 METR SZEŚCIENNY WISŁY (plener, bulwar)
Oscar de Sage (współpraca: Marek Piwowarski)
Wisła to nie woda, która nią płynie od tysiącleci, lecz rów, którym w środku Polski spływają krzemienie, cegły, kości, skorupy ceramiczne, metal zardzewiały, wreszcie piasek, żwir i kamienie. Te właśnie przedmioty są rzeczywistymi śladami Rzeki. Łódką zostanie przewieziony z plaży przy Grubej Kaśce metr sześcienny piasku do barki przy Syrence, tam na betonowych stopniach zostanie przesiany przez sita i rozsypany.
11.00 DLACZEGO ANGLICY CHODZĄ PO TRAWIE? (barka) – debata. Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.
15.00 SOUND DELIVERY: WARSAW RIVER HAPPENING (barka)
Ekipa Sound Delivery organizuje kameralny happening nad Wisłą. W dzień będzie miała miejsce plażowa sielanka na leżakach przy chill-outowej muzyce, okraszona dodatkowymi atrakcjami i pomysłami, jakie tylko wpadną do głowy, w nocy zaś impreza z elektroniczną nadwiślańską nutą.
21.00 kino, GONZO (barka)
Portret dr. Huntera S.Thompsona, twórcy bezczelnego i prześmiewczego stylu dziennikarstwa gonzo, legendy kontrkultury lat 60. Współpracował z kultowym magazynem Rolling Stone, kochał Harleye, walczył o prawa obywatelskie. Narratorem filmu jest Johnny Depp. Montaż łączy różne formy filmowe, intrygujące wywiady, oniryczne wizje.
22.30 SOUND DELIVERY: WARSAW RIVER HAPPENING C.D.
Niedziela, 19 lipca
19.00 BAL KAPITAŃSKI (barka)
Poniedziałek, 20 lipca
19.00 WISŁA – HISTORIA NIE TYLKO NATURALNA (pawilon), Urszula Zawadzka.
W trakcie wykładu przedstawiona zostanie historia geologiczna warszawskiego odcinka Wisły od preplejstocenu do chwili obecnej. Zaprezentowane zostaną skały i osady budujące dolinę wraz z ich wiekiem.
20.00 PONIEDZIAŁKOWA RAP WISŁA – NA PÓŁ ETATU (barka)
Na Pół Etatu (Feelhip, Quiz, A n-tek) – Warszawa, Mokotów.
Wtorek, 21 lipca
20.00 POKAZ FILMÓW JASMINY WÓJCIK I JAKUBA WRÓBLEWSKIEGO (ASP) (barka)
Środa, 22 .07
12.00 KONFERENCJA PRASOWA (barka)
Bieżący program transFORM oraz prezentacja Akademii Sztuk Pięknych: gmach przy Wybrzeżu Kościuszkowskim, gdzie obecnie mieści się wydział rzeźby, ufundowała Fundacja Kierbedziów w 1905 roku.
21.00 MultiArtLab (barka)
Wydarzenie na na celu w budowanie eksperymentu intuitywnej kompilacji sztuki – teoretycznie i praktycznie. Znajdzie się w nim scena, pracownia i klub jednocześnie.
W co drugą środę (lipiec, sierpień, wrzesień) oraz wybrane piątki i soboty po zmroku MicroKino prezentować będzie najciekawsze filmy OFFowe oraz wernisaże fotografii łączone z muzyką na żywo.
Czwartek, 23 lipca
20.00 POKAZ FILMÓW STUDENTÓW ASP (barka)
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl