24 października 2008 r. o godzinie 19.00 w Wytwórni Filmów Fabularnych, w ramach kolejnej odsłony Ethno Jazz Festival, we wspólnym projekcie wystąpi Voo Voo i Haydamaky. Ethno Jazz Festival od blisko trzech lat przyciąga do stolicy Dolnego Śląska zwolenników muzyki z najwyższej półki. W tym roku potrwa od września do grudnia, a jego program wypełnią występy wielu znakomitych artystów, w tym między innymi Voo Voo we współpracy z ukraińskim zespołem Haydamaky, Natachy Atlas z nowym akustycznym projektem czy Cristobala Repetto w repertuarze klasycznych tang prosto z Buenos Aires. Niewątpliwą ciekawostką będzie październikowy koncert Szamańskie głosy z Syberii z udziałem najznakomitszych przedstawicieli śpiewu gardłowego z Tuvy – Huun Huur Tu, Sainkho Namtchylak oraz dobrze znanego w Polsce Gendosa. Jazzowych brzmień bronić będzie rewelacyjne trio z Wielkiej Brytanii The Puppini Sisters w szalonym swingującym programie stylizowanym na lata 40-ste.
Repertuar festiwalu uzupełnią gruzińska formacja ethno – jazzowa The Shin oraz Dhoad Gypsies of Rajasthan z oryginalnymi brzmieniami dobrze znanymi fanom Bollywoodzkich produkcji filmowych.
Festiwal zakończy występ królowej world music Omary Portuondo jednej z legend Buena Vista Social Club.
24.10.08 godz. 19.00 / Wytwórnia Filmów Fabularnych, ul. Wystawowa 1
VOO VOO, HAYDAMAKY, SHANNON
Voo Voo i Haydamaky we wspólnym polsko-ukraińskim projekcie
25.10.08 godz. 19.30 / Centrum Sztuki Impart, ul. Mazowiecka 17
THE PUPPINI SISTERS
Swingujące lata 40-te prosto z Wielkiej Brytanii
Absolutna rewelacja koncertowa po raz pierwszy w Polsce!
26.10.08 godz. 19.30 / Synagoga Pod Białym Bocianem, ul. Włodkowica 7
Szamańskie głosy z Syberii
SAINKHO NAMTCHYLAK
HUUN HUUR TU
GENDOS
Tuwiński śpiew gardłowy, szamańska tradycja – największe gwiazdy na jednym koncercie!
6.11.08 godz. 20.00 Sala Koncertowa im. J. Kaczmarka, Radio Wrocław, ul. Karkonoska 10
Ethno Jazz Festival
CRISTOBAL REPETTO – argentyńskie tango prosto z Buenos Aires
13.11.08 godz. 20.00 Sala Koncertowa im. Jana Kaczmarka Radia Wrocław, ul. Karkonoska 10
Dhoad Gypsies of Rajasthan
Brzmienie Bollywood prosto z Indii
28.11.08 godz. 20.00 Sala Koncertowa im. Jana Kaczmarka Radia Wrocław, ul. Karkonoska 10
JAROMIR NOHAVICA
bilety:100 zł – I miejsca, 80 zł – II miejsca, 60zł – balkon
4.12.08 godz. 19.00
Hala Stulecia ul. Wystawowa 1
Omara Portuondo – legendarny głos Buena Vista Social Club
królowa world music na jedynym koncercie w Polsce!
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl