Money makes the world go round, the world go round, the world go round…

Do 13 czerwca w krakowskiej Galerii F.A.I.T. można oglądać wystawę prac Edmunda Pipera i Eiko Sabela: Money makes the world go round, the world go round, the world go round…

Edmund Piper to August Sander dzisiejszego Berlina. Każda z fotografii nosi imię osoby portretowanej. Wskazuje to na bardzo indywidualne i osobiste traktowanie każdego modela, ale też na osobisty stosunek pomiędzy osobami znajdującymi się po obydwu stronach aparatu. Fotografie Pipera na pierwszy rzut oka zdają się być odwzorowaniem rzeczywistości tych ludzi. W pośpiechu uchwycona chwila intymności. Jednak ogromna ilość odniesień i wizualnych kodów w każdej z nich, każe nam podejrzewać, że są one precyzyjnie wyreżyserowane. Przypominają kadry z filmu. Raz Kieślowski, innym razem Tarantino, niekiedy Von Trier. Każdy z portretowanych, jak aktor na planie filmowym, odgrywa przed aparatem sceny z własnego życia.

Zupełnie inne wydają się być fotografie Eiko Sabeli. W odróżnieniu od fotografii Pipera nie niosą ze sobą odniesień filmowych. Zamiast tego przypominają sceny z wielkiego, eklektycznego, spektaklu teatralnego. Obraz Sabeli utkany jest odniesieniami do tradycyjnych tematów malarskich: ecce homo, martwa natura, portret reprezentacyjny, akt, autoportret. W tle majaczy ostatnia wieczerza Leonarda da Vinci. Manieryzm, przesyt i dekadencja zamknięte w jednym obrazie. Spełnienie marzeń o bogactwie i potędze jest jednocześnie symbolem schyłkowości, przemijalności i cierpienia.

Jednak tytuł wystawy nie jest tylko przywołaniem znanego frazesu o potędze pieniądza. Jest on odesłaniem do Berlina lat trzydziestych. Do Berlina będącego centrum kultury i rozrywki ówczesnej Europy. Jest przywołaniem obrazu wspaniałych nocnych kabaretów i  gorzkich ludzkich losów. Dziś, podobnie jak w latach 30tych Berlin jest centrum kulturalnym i artystycznym. Atmosfera tego miasta ponownie zaczyna wabić ludzi pragnących spełniać swoje marzenia. To co łączy te trzy epoki berlińskiej historii to występowanie obok siebie cierpienia i spektaklu, realizmu i groteski, brutalności i poetyki. Wieczny powrót…  jak w refrenie. Magdalena Kownacka

Galeria F.A.I.T.
ul. Karmelicka 28
Kraków

Dodaj komentarz