• 2008-05-17

Pogoda na Bachanalia

29 maja 2008 r. o godz. 18.00 w Galerii Szalom zostanie otwarta wystawa Tomasza Bachanka – Pogoda na Bachanalia. Tomasz Bachanek, urodzony w 1962 roku, ukończył ASP w Gdańsku w 1988 roku. Uprawia malarstwo olejne, rysunek, od czasu do czasu malarstwo ścienne – realizacje w Wesołowie.

Foto. Obrazy Tomasza Bachanka (źródło: materiały prasowe)

Foto. Obrazy Tomasza Bachanka (źródło: materiały prasowe)

…Malarz słońca, piewca życia, podróżnik i poszukiwacz przygód… prowadzi galerię autorską w Kazimierzu Dolnym. Bierze udział w plenerach malarskich, gdzie zachowuje się zupełnie nieplenerowo.

Bachus jest królem malarskiego świata Tomasza Bachanka. Zamieszkały przez roznegliżowane, o zalotnych spojrzeniach kobiety, przyciąga do siebie męski ród. Kobiety tańczą, śpiewają, towarzyszą grom i rozmowom, dbają o pełne kielichy. Tylko czasem spuszczają, niby niewinnie, wzrok. W uwodzeniu pomagają im pośrednicy – muzykanci i aktorzy z amatorskich trup. Tłem dla Bachanaliowych uciech są szczelnie wypełnione rekwizytami wnętrza. Zdaje się , że utrzymuje się w nich wielki gorąc, od flirtów i namiętności. Tomasz Bachanek swobodnymi ruchami maluje swój radosny świat. Rozedrganą kompozycją podkreśla jego wigor, ale i przemijalność. Zgaśnie ciepłe światło. Goście zalotnie za chwilę się rozejdą. I wrócą. Ożyje fortepian. Zapełnią się dzbany. Przyjdzie pora na nowe opowieści z serii Bachanaliów. Przebudzą się te barwne motyle. Karolina Prewęcka

Foto. Obrazy Tomasza Bachanka (źródło: materiały prasowe)

Foto. Obrazy Tomasza Bachanka (źródło: materiały prasowe)

Tomasz Bachanek w rozmowie z Piotrem Kwiatkowskim:
Jestem zafascynowany kobietami i płynąca z nich erotyką. Fascynują mnie relacje między kobietami i mężczyznami, rozmaite napięcia i konflikty, które z tych relacji się rodzą. Jestem uważnym obserwatorem i pewne sytuacje biorę po prostu z życia. Nie wymyślam ich, ale po prostu przenoszę je z życia na płótno. Interesują mnie pewne rozczarowania, które rodzą się z kontaktów między kobietami i mężczyznami, mającymi jakieś oczekiwania, które potem weryfikuje życie. Kobieta i mężczyzna to dwa bieguny, które się przyciągają, ale i odpychają. To odpychanie i przyciąganie daje ogromną liczbę rozmaitych sytuacji.

Moje scenki nazywam – bachanaliami. Wino, taniec, muzyka, erotyka, zabawa. Moje bachanalia są bardzo współczesne, są po prostu moje. Nazywam je bachanaliami, bo to słowo dobrze oddaje klimat niektórych moich obrazów. Poza tym moje nazwisko ma znaczeniowy związek właśnie z bachanaliami. Poza nazwą nic nie łączy moich bachanaliów z tymi sprzed tysięcy lat. Choć krzepiące jest to, że wino, muzyka, śpiew, erotyka mają się świetne we współczesnym świecie.

Galeria Szalom
ul. Józefa 16
Kraków

Dodaj komentarz