Rocznik Niemieckiego Instytutu Kultury Polskiej w Darmstadt pod tytułem Jahrbuch Polen 2008 Jugend poświęcony jest w całości polskiej młodzieży. Rocznik informuje w języku niemieckim o przemianach w świecie wartości młodego pokolenia, trudnościach adaptacyjnych po zmianach lat 1989-1990 i możliwych sposobach ich rozwiązania. Informuje o genezie i specyficznych warunkach dorastania Generacji Nic, której istnienie podkreślał Kuba Wandachowicz w Gazecie Wyborczej już w 2002r., prowokując szeroką i długotrwałą dyskusję na ten temat. Krytycznie w stosunku do tej tezy ustosunkowuje się w roczniku Michał Olszewski, dziennikarz Tygodnika Powszechnego i powieściopisarz. O fenomenie Generacji JP2 pisze redaktor naczelny Więzi Zbigniew Nosowski. Znany socjolog Tomasz Szlendak poświęcił swój felieton różnorodności świata polskiej młodzieży w kontekście wolnego wyboru modelu życia. Porównuje on otaczający współczesną młodzież świat konsumpcji do japońskiego święta ciągłego kwitnięcia zwanego hanami, w którym nie ma chwili wytchnienia umożliwiającej dystans do totalnego zawładnięcia młodzieży przez gadżety współczesnej cywilizacji technicznej i rewolucji medialnej. Niemiecki polonista i kulturoznawca Rainer Mende celnie charakteryzuje scenę kulturalną polskich 20-30-latków w dziedzinie literatury, muzyki, komiksu czy sztuk pięknych.
Również inni autorzy prezentują w swych obszernych esejach wybrane elementy świata polskiej młodej generacji: piszą o młodzieży z prowincji (Katrin Lechler), o problemach adaptacyjnych młodzieży z trudnościami (Jacek Kurzępa), na temat emigracji młodych (Bartek Wieliński) czy preferencjach w świecie wartości demokratycznych (Tadeusz Szawiel). Bernadette Jonda przedstawia wyniki polsko-niemieckich badań porównawczych wśród młodzieży w obu krajach, a Krzysztof Kosiński pisze o młodzieży polskiej lat 80.
Rocznik zawiera też niemieckojęzyczne tłumaczenia utworów literackich autorstwa Bronisława Maja, Ignacego Karpowicza, Piotra Czerskiego, Aleksandra Jurewicza, Jana Krasnowolskiego i Tomasza Mana. Część literacką uświetniają teksty popularnych (pokoleniowych) piosenek kultowych zespołów młodzieżowych ostatnich dwudziestu lat, jak Perfect, Kombi, Lombard, Tede, Myslovitz i Cool Kids of Death.
Redakcji rocznika Jahrbuch Polen udało się namówić do współpracy znaną graficzkę Agatę Endo Nowicką, która jest autorką okładki oraz wielu ilustracji.
Rocznik Jahrbuch Polen 2008 Jugend
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl