Dzisiaj o godzinie 18.30 przed gmachem BWA Galerii Zamojskiej Teatr Performer, prowadzony przez Pawła Dudzińskiego, zaprezentuje swój spektakl pt. „Konkuby”. Artyści wystąpią w ramach międzynarodowej imprezy artystycznej Ideal City – Invisible Cities, organizowanej w przestrzeni publicznej Zamościa. Po spektaklu na fasadzie galerii zawisną elementy scenografii wykorzystanej przez performerów – olbrzymie poczwarki.
„Miasto – cywilizacja śmierci. Współczesne miasto zabija stertami śmieci, brudnym powietrzem, agresją i zniewoleniem. Dlatego moje wyobrażenia Miasta Idealnego chowam w kokon poczwarki – tworu biologicznego – czekając pozytywnego przeobrażenia. Moja instalacja to olbrzymie poczwarki zawisłe na elewacji BWA Galerii Miejskiej. Aktorzy mojego Teatru Performer również zastygają jako poczwarki w plastikowych kokonach na zakończenie naszego performance. CZEKAMY!” Paweł Dudziński
W akcji udział wezmą: Paweł Dudziński, Bożena Dudzińska, Anna i Robert Jędrzejewscy, Aga i Kuba oraz Natalia Rzeźniak.

"Teatr Performer powstał w 1983 roku Zamościu. Zespół składa się z profesjonalnych plastyków, muzyków i tancerzy. Teatr Performer to sztuka XXI wieku, ery Wodnika. To nowy rodzaj aktora, artysty totalnego, biegłego we wszystkich gałęziach sztuki, tworzącego nową sztukę. Teatr oczyszczony z literatury, przywróci¸ mu pierwotną, właściwą energię, która organizowała się w plemienno misteryjnym rytuale. Sztuka oparta na zupełnie nowych mechanizmach i wartościach, przekracza najnowsze osiągnięcia sztuki jak performance, audio art, graffiti czy instalacja. Każdy aktor (=twórca) teatru wykształci¸ w sobie nowe cechy i zdolności psychofizyczne, co umożliwia tworzenie zupełnie nowych przestrzeni psychicznych i artystycznych. Jesteśmy nośnikami energii konstruującej spektakl. Energii, którą sami potrafimy wywołać. Idea spektakli Teatru Performer nie opiera się na reżyserii ani też na scenariuszu. Zlikwidowaliśmy je – podobnie jak stacjonarną scenografię. Uznać należy, że wszystko to, co stanowi¸ o komforcie teatru tradycyjnego zlikwidowaliśmy również, za wyjątkiem samych wykonawców oraz materiału i narzędzi do produkcji spektaklu.
Można powiedzieć, że spektakl zaczyna się od punktu zerowego. Aktor jest bezbronny, nagi – bo pozbawiony kostiumu, scenografii, scenariusza i prowadzącego go reżysera. I mimo wszystko tworzy spektakl!
Tak konsekwentnej i głębokiej redukcji i oczyszczenia nie przeprowadził¸ nawet Jerzy Grotowski w swoim programie Teatru Ubogiego.
Spektakle Teatru Performer to otwarta idea multisztuki, w której jedyną przygotowaną wcześniej rzeczywistością jest wstępnie spreparowana przestrzeń sceniczna, w taki sposób, by umożliwić sprawną, zbiorową kreację.
W tak oczyszczonej i otwartej sytuacji artystycznej scenografia funkcjonuje jako samostwarzająca się podczas akcji struktura plastyczna, podobnie jak kostium (postać) aktora, muzyka oraz wszelkie relacje aktorskie. Tak powstają specyficzne przestrzenie scenograficzne, gdzie czynne zaistnienie w nich aktora powoduje powstanie specyficznej muzyki spektaklu, która z kolei inicjuje powstanie śladu spektaklu – owych, powstających podczas akcji ciałami i materiałami malarskimi obrazów.
Sztuka tak konstruowana wymaga totalnej zmiany świadomości, uaktywnienia nowych rejonów psychiki, otwarcia nowych kanałów percepcyjnych. Wymaga otwarcia siebie na przepływ pozytywnych energii, które powoduje." Paweł Dudziński

Począwszy od 18 czerwca 41 międzynarodowych artystów podejmować będzie temat miasta idealnego i jego brata, miasta niewidzialnego. Dziś koncepcja miasta idealnego fascynuje przede wszystkim z estetycznego punktu widzenia. Jednak to nie konsekwentny układ geometryczny i klarowny podział stanowią o ich atrakcyjności, a wyczuwalny pod powierzchnią duch utopii – w całej swojej zdradliwej głębi. Szczególnie dziś, kiedy dyskusja na temat przestrzeni miejskiej wyznaczana jest przez tematy doraźnie, takie jak „Megalopolis” bądź zjawisko „kurczących się miast” („shrinking cities”), nowe spojrzenie na koncepcje miasta idealnego, jak również poszukiwanie śladów wielu niewidzialnych miast, wydaje się szczególnie zasadne i potrzebne.
Artyści dziełami „site-specific” odnoszącymi się do konkretnych miejsc będą oddziaływać na zastaną architekturę i włączać swe prace w przestrzeń miasta, zajmując budynki publiczne, ukryte podwórza i place.
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl